potrzebuję Cię ostatnio trochę.
Kochaj, bądź i nigdy nie odchodź.
Sumienie miał czyste. Nieużywane.
zachód
słońca najpiękniej odbija się w jego oczach..
Dbaj. Uwielbiaj. Czasem rozpieszczaj. Tylko
nie krzywdź.
Obiecałam sobie że już nie będzie tak jak
dawniej.
Zostań, a oboje się przekonamy czy warto.
- chodź, podpiszmy kontrakt ze szczęściem .
A będąc z Tobą nie istniała reszta świata.
Zasypiać przy tobie, dotykać twych ust.
nie wykluczaj mnie ze swojego życia, tylko
dlatego, że nie radzisz sobie z uczuciami do mnie.
Pomiędzy palcami wyślizgnęły nam się czasy,
kiedy obietnica była coś jeszcze warta.
Nie
musiałbyś nic robić. Byłbyś cudowny gdybyś tylko był.
Każdemu
wolno kochać, ale nie każdego można pokochać.
zaufania nie odbudujesz jednym
''przepraszam'' .
Każda
noc, każdy dzień, każda myśl, każdy sen, każda łza, każdy dźwięk sprawia ból
gdy nie ma Cię. Każdy szept, każdy dotyk, każde uczucie, każde słowo, zabija
mnie na nowo.
kiedyś
umrę, ale przed tym zniszczę ci życie, za każdą z łez, którą poleciała przez
ciebie, za każdy nóż, który wbijałeś mi w plecy, kiedy niejednokrotnie mnie
zdradzałeś, za każdy nieodebrany telefon, kiedy byłeś z inną, po prostu - za
to, że uczyniłeś z mojego życia piekło.
Jest źle, bo nie ma Ciebie obok. Nie mogę
się do Ciebie przytulić, dotknąć Twojej ręki, błądzić palcami po plecach,
całować bez opamiętania. Nie mogę powiedzieć Ci, jak bardzo cierpię, kiedy się
do mnie nie odzywasz, albo kiedy zbyt długo mi nie odpisujesz. Tak naprawdę nie
mogę zrobić nic, bo jesteś z Nią.
Jeśli
przyjdzie Nam się spotkać jeszcze raz, proszę, powiedz żebym odeszła. Twoje
milczenie rozbudzi tę nadzieję, którą zgasiłam nocami przelanych łez. Nie próbuj
jej zapalać jeśli nie kochasz. Nie próbuj kłamać bo choć będę wiedziała, że to
nieprawda, uwierzę Ci. Wiesz czemu? Bo oddałabym wszystko żeby móc z Tobą
przeżyć następny dzień.
Popatrz. Tyle par, które powinny być razem,
ale nie są, tyle zajebiście dobrych i porządnych osób spędzających samotnie
kolejne wieczory, tylu zajebistych ludzi męczących się z chujowymi czy
patologicznymi rodzinami, wreszcie tylu skurwieli mających kwitnące życie
towarzyskie i kogoś kto naprawdę ich kocha, zamknij się i po prostu popatrz,
zanim jeszcze raz powiesz, że wszystko ma jakiś sens.
Sięgnij
po pudełko, umieść w nim każdy smutek, każde cierpienie, wszystko to co
przypomina Ci o nim. Weź głęboki wdech i wykop dół, głęboki dół w którym
pogrzebiesz resztki Jego. Zrób to z uśmiechem na twarzy, tak samo jak On kiedy
odszedł od Ciebie do innej. Pokaż, że jesteś silna, że nie zawładnął Tobą ten
egoistyczny dupek. Zakończ to i zacznij budować nowe, lepsze życie.
Życzę mu szczęścia. Kiedyś znajdzie kogoś
lepszego ode mnie, będzie miał dom, kochającą żonę i dzieci, tak jak chciał. O
mnie zapomni, jak o najzwyklejszym śnie. Mam nadzieję, że przestanie brać to
gówno, które go niszczy. To nie to, że przestałam go kochać. Mieli rację,
niszczymy się, to się nie uda. Nie potrafimy żyć razem. Więc wybacz, ale muszę
odejść, dla Twojego dobra. I nie, nie zapomnę, nigdy.
ciekawe czy gdzieś pomiędzy poranną kawą, a
zajęciami na uczelni pomyślisz o mnie. czy zdarza Ci się, idąc ulicą, czekając
na zielone światło pomyśleć o tym, że istniałam. czy zastanawiasz się czasem co
robię, czy się uśmiecham i czy daję radę w życiu. ciekawe, czy gdy jest Ci
smutno myślisz o tym, że fajnie byłoby wyrzucić z siebie cały ten żal tak jak
kiedyś, gdy jeszcze byliśmy nierozłączni. ciekawe czy pamiętasz jeszcze kim dla
Ciebie byłam. ciekawe, czy w ogóle cokolwiek znaczyłam .
Widziałam
to w jego oczach. Widziałam ten smutek i chęć skończenia ze sobą. Jego
niebieskie, przećpane oczy mówiły wszystko. Wystarczyło tylko przypatrzeć się
dokładnie. Na pierwszy rzut oka, wydawał się uśmiechnięty i zadowolony z życia,
ale właśnie w tych oczach można było wyczytać prawdę. To, że od jakiegoś czasu
z niczym sobie nie radzi i zaśmiewa swoje problemy. I to, że udaje tak
wyluzowanego, bo taką wyrobił sobie opinię. Widzisz, jak jeden uśmiech potrafi
zmylić człowieka? Tylko jeden uśmiech, a Ty myślisz, że wszystko jest w
porządku.
KOPIUJESZ=KOMENTUJESZ :)
dla sprostowania: blog prowadzą 2 osoby :) Wiktoria i Iza
ktoś dał propozycję, żeby notki pojawiały się codziennie.
jeżeli komentarzy nie będzie, nie będziemy tak robiły :)
komentując wiemy, że doceniacie naszą pracę :)
8 komentarzy i następna notka :)
Iza



:) fajne
OdpowiedzUsuń:D
OdpowiedzUsuńMożesz napisać jakieś dialogowe? a jeśli chodzi o te to super
OdpowiedzUsuńświetne :*
OdpowiedzUsuńfajne xd
OdpowiedzUsuń<3
OdpowiedzUsuń