06 maja, 2013

Dwadzieścia

 ufam. płaczę. wybaczam. i to mnie zabija.


Pojawiłeś się znowu? Fajnie. Dawno nie płakałam..

z nadzieją, że ten sms jest od ciebie.


i choć nie chce Ci znowu ulegać, nie potrafię rozmawiać z Tobą jak z kolegą.

Pamiętasz? Mieliśmy przetrwać wszystko.


ignorancja boli bardziej, niż bezpośrednia krytyka.

Nigdy nie zapomnę o momentach spędzonych z Tobą.


Nie pragnę lawiny szczęścia... Chcę tylko odrobinkę.

nie pozwól odejść ukochanej osobie , bo nigdy nie spotkasz innej .


dziś piję za Ciebie. za Twój uśmiech i nic nie znaczące spojrzenia.

na zawsze? na zawsze to można sobie rękę amputować.


Wspominam sobie najpiękniejsze chwile z mojego życia... I ty tam jesteś.


Bardzo boli, gdy ktoś z kim spędziłaś najpiękniejsze chwile w życiu, skraca Waszą znajomość do krótkiego "cześć".


Otacza mnie przeszłość, a mój uśmiech wplątuje się w cudze historie. Ja też chcę mieć historie, taką, którą sama mogę kształtować.

Paląc papierosy mam przed oczami Ciebie jak zaciągałeś się i z lekkim uśmiechem, patrzyłeś mi prosto w oczy ...
blask księżyca rozjaśnił jej twarz. w oczach, spoglądających w dal, widać było tęsknotę i wielkie uczucie. po prostu kochała.

nie chciałam już upuszczać łez z serca. przecież mam za kim płakać, za czym tęsknić, tylko wiesz, nie mam już do kogo wracać.


Wiesz, może gdyby on wyzwał mnie od najgorszych, powiedział jak bardzo mnie nienawidzi to może i bym się przejęła, natomiast twoja opinia mnie nie interesuje, szmato.

mówił że jestem najpiękniejsza, że kocha, że na zawsze. mówił że tylko mnie i że do końca świata, mówił że ponad wszystko. - zawsze kłamał.


są takie wspomnienie, które wywołują łzy. i chodź z całych sił próbujesz je zniszczyć to w końcu to są wspomnienia - to dzięki nim jesteś taką suką

są spojrzenia, których nie zapomnę. gesty, których do końca życia, nie przestanę analizować. i słowa, które już na zawsze będą w mojej podświadomości. nigdy nie wyzbędę się wspomnień. pomimo tego, jak bardzo bym chciała.


Wiesz? Nie boli mnie to, że masz nową dziewczynę, że teraz to ona jest całym Twoim światem i to jej oddałeś swoją bezgraniczną miłość, która była moją towarzyszką. Boli mnie to, że pomimo tego, iż obiecałeś mi, że zawsze mogę na Ciebie liczyć, dziś nie odpisujesz mi nawet na wiadomość... Zupełnie jakbym nie istniała.

 A wiesz, co ja zrobię? Zacznę się bawić, imprezować, flirtować z każdym napotkanym chłopakiem, całować się jak gdyby nigdy nic między nami nie było... Zacznę urządzać domówki, zapraszając Twoich starych kumpli, by potem opowiadali Ci, jak zajebiście wyglądałam. A na koniec zacznę spotykać się z Twoim przyjacielem, żebyś był jeszcze bardziej zazdrosny.


Czy czegoś żałuję? Tak. Żałuję, że nie postawiłam na swoim i nie poprosiłam żebyśmy dokończyli tą rozmowę. Żałuję, że Twoje zielone oczy zawstydziły mnie tak bardzo, że nie potrafiłam podejść i Cię pocałować. Żałuję, że wplątałam się w tak silne uczucie przez które muszę cierpieć. Ale przede wszystkim żałuję, że chociaż doskonale o tym wiedziałeś to nigdy nie byłam w stanie wprost powiedzieć Ci, że Cię kocham bo tak bardzo bałam się Twojej reakcji..

Wiesz co jest najgorsze? Nie , nie to że tusz Ci się rozmazał , nie to że masz swoją ulubioną sukienkę w praniu .. Tylko ta jebana bezsilność z którą nic ,absolutnie nic nie da się zrobić. Gdy nawet nie możesz udawać przed samą sobą ,że jest okey.. Gdy musisz przyjąć ten cały ból na siebie i  do tego ciągle powtarzać sobie 'nie dam się , jestem silna ' by się nie  poddać..Gdy tak naprawdę straciłaś wszystko , cały swój świat swoje marzenia , swoje życie.. Gdy próbujesz zrobić cokolwiek by ON cofnął wszystko co powiedział ,ale nie możesz..


Wiesz kiedy naprawdę mnie stracisz? Kiedy wstaniesz rano i będziesz wiedział, że nie możesz zadzwonić, bo nie odbiorę. Spotkasz mnie na ulicy,  podejdziesz do mnie i uśmiechniesz się. Po chwili podejdzie do mnie maleńki chłopiec, a ja powiem: synku przywitaj się z Panem. W wózku będzie siedziała moja mała córeczka, o której tak zawsze marzyłam. Będę się uśmiechać, ale moje oczy będą bardzo smutne. Po czym odwrócę się do męża, który docenił to, co ma i powiem: chodźmy już. Spojrzysz ze zdziwieniem. Bo kobieta wybaczy wszystko, oprócz tego, że się jej nie kocha...

Ktoś zapytał mnie kiedyś jaki jest sens w płakaniu Ja to wiem i bliskie mi osoby też doskonale się na tym znają. I kto nigdy na prawdę nie płakał i kto nigdy nie cierpiał, nie zrozumie, jak bardzo boli każda kolejna łza. Jak z każdą łzą odpływa kawałeczek nadziei. I nikt nie zrozumie ile znaczy każda rozmowa i jaką wagę mają poszczególne słowa, nikt kto nie był na skraju przepaści i nie poczuł, że powoli spada Kto nie utracił choć na chwilę poczucia godności, kto nie wie co to znaczy nienawidzić siebie i nikt kto patrząc w lustro nie miał uczucia, że patrzy na złudzenie. Nie zrozumie nigdy, co to znaczy płakać i być smutnym. Żeby to zrozumieć trzeba to poczuć. Tak wielu nie potrafi czuć.

________________
4 komentarze i kolejna notka :)
wpisy prawdopodobnie będą pojawiać się częściej. <3

Iza