ufam.
płaczę. wybaczam. i to mnie zabija.
Pojawiłeś
się znowu? Fajnie. Dawno nie płakałam..
z
nadzieją, że ten sms jest od ciebie.
i
choć nie chce Ci znowu ulegać, nie potrafię rozmawiać z Tobą jak z kolegą.
Pamiętasz?
Mieliśmy przetrwać wszystko.
ignorancja boli bardziej, niż bezpośrednia
krytyka.
Nigdy
nie zapomnę o momentach spędzonych z Tobą.
Nie
pragnę lawiny szczęścia... Chcę tylko odrobinkę.
nie
pozwól odejść ukochanej osobie , bo nigdy nie spotkasz innej .
dziś
piję za Ciebie. za Twój uśmiech i nic nie znaczące spojrzenia.
na
zawsze? na zawsze to można sobie rękę amputować.
Wspominam sobie najpiękniejsze chwile z mojego
życia... I ty tam jesteś.
Bardzo
boli, gdy ktoś z kim spędziłaś najpiękniejsze chwile w życiu, skraca Waszą
znajomość do krótkiego "cześć".
Otacza
mnie przeszłość, a mój uśmiech wplątuje się w cudze historie. Ja też chcę mieć
historie, taką, którą sama mogę kształtować.
Paląc
papierosy mam przed oczami Ciebie jak zaciągałeś się i z lekkim uśmiechem,
patrzyłeś mi prosto w oczy ...
blask
księżyca rozjaśnił jej twarz. w oczach, spoglądających w dal, widać było
tęsknotę i wielkie uczucie. po prostu kochała.
nie
chciałam już upuszczać łez z serca. przecież mam za kim płakać, za czym
tęsknić, tylko wiesz, nie mam już do kogo wracać.
Wiesz,
może gdyby on wyzwał mnie od najgorszych, powiedział jak bardzo mnie nienawidzi
to może i bym się przejęła, natomiast twoja opinia mnie nie interesuje, szmato.
mówił
że jestem najpiękniejsza, że kocha, że na zawsze. mówił że tylko mnie i że do końca
świata, mówił że ponad wszystko. - zawsze kłamał.
są takie wspomnienie, które wywołują łzy. i
chodź z całych sił próbujesz je zniszczyć to w końcu to są wspomnienia - to
dzięki nim jesteś taką suką
są
spojrzenia, których nie zapomnę. gesty, których do końca życia, nie przestanę
analizować. i słowa, które już na zawsze będą w mojej podświadomości. nigdy nie
wyzbędę się wspomnień. pomimo tego, jak bardzo bym chciała.
Wiesz?
Nie boli mnie to, że masz nową dziewczynę, że teraz to ona jest całym Twoim światem
i to jej oddałeś swoją bezgraniczną miłość, która była moją towarzyszką. Boli
mnie to, że pomimo tego, iż obiecałeś mi, że zawsze mogę na Ciebie liczyć, dziś
nie odpisujesz mi nawet na wiadomość... Zupełnie jakbym nie istniała.
A wiesz, co ja zrobię? Zacznę się bawić,
imprezować, flirtować z każdym napotkanym chłopakiem, całować się jak gdyby
nigdy nic między nami nie było... Zacznę urządzać domówki, zapraszając Twoich
starych kumpli, by potem opowiadali Ci, jak zajebiście wyglądałam. A na koniec
zacznę spotykać się z Twoim przyjacielem, żebyś był jeszcze bardziej zazdrosny.
Czy
czegoś żałuję? Tak. Żałuję, że nie postawiłam na swoim i nie poprosiłam żebyśmy
dokończyli tą rozmowę. Żałuję, że Twoje zielone oczy zawstydziły mnie tak
bardzo, że nie potrafiłam podejść i Cię pocałować. Żałuję, że wplątałam się w
tak silne uczucie przez które muszę cierpieć. Ale przede wszystkim żałuję, że
chociaż doskonale o tym wiedziałeś to nigdy nie byłam w stanie wprost
powiedzieć Ci, że Cię kocham bo tak bardzo bałam się Twojej reakcji..
Wiesz
co jest najgorsze? Nie , nie to że tusz Ci się rozmazał , nie to że masz swoją
ulubioną sukienkę w praniu .. Tylko ta jebana bezsilność z którą nic
,absolutnie nic nie da się zrobić. Gdy nawet nie możesz udawać przed samą sobą
,że jest okey.. Gdy musisz przyjąć ten cały ból na siebie i do tego
ciągle powtarzać sobie 'nie dam się , jestem silna ' by się nie
poddać..Gdy tak naprawdę straciłaś wszystko , cały swój świat swoje marzenia ,
swoje życie.. Gdy próbujesz zrobić cokolwiek by ON cofnął wszystko co
powiedział ,ale nie możesz..
Wiesz
kiedy naprawdę mnie stracisz? Kiedy wstaniesz rano i będziesz wiedział, że nie
możesz zadzwonić, bo nie odbiorę. Spotkasz mnie na ulicy, podejdziesz do
mnie i uśmiechniesz się. Po chwili podejdzie do mnie maleńki chłopiec, a ja
powiem: synku przywitaj się z Panem. W wózku będzie siedziała moja mała
córeczka, o której tak zawsze marzyłam. Będę się uśmiechać, ale moje oczy będą
bardzo smutne. Po czym odwrócę się do męża, który docenił to, co ma i powiem:
chodźmy już. Spojrzysz ze zdziwieniem. Bo kobieta wybaczy wszystko, oprócz
tego, że się jej nie kocha...
Ktoś
zapytał mnie kiedyś jaki jest sens w płakaniu Ja to wiem i bliskie mi osoby też
doskonale się na tym znają. I kto nigdy na prawdę nie płakał i kto nigdy nie
cierpiał, nie zrozumie, jak bardzo boli każda kolejna łza. Jak z każdą łzą
odpływa kawałeczek nadziei. I nikt nie zrozumie ile znaczy każda rozmowa i jaką
wagę mają poszczególne słowa, nikt kto nie był na skraju przepaści i nie
poczuł, że powoli spada Kto nie utracił choć na chwilę poczucia godności, kto
nie wie co to znaczy nienawidzić siebie i nikt kto patrząc w lustro nie miał
uczucia, że patrzy na złudzenie. Nie zrozumie nigdy, co to znaczy płakać i być
smutnym. Żeby to zrozumieć trzeba to poczuć. Tak wielu nie potrafi czuć.
________________
4 komentarze i kolejna notka :)
wpisy prawdopodobnie będą pojawiać się częściej. <3
Iza
wpisy prawdopodobnie będą pojawiać się częściej. <3
Iza

