07 kwietnia, 2013

Dziewiętnaście.





cieszysz się, jak dziwka z kolejnego klienta.

ile Ci zapłacić by zobaczyć jak się szmacisz?

dziwka to zawód a kurwa charakter.

kup se mózg dziewczyno, potem błyszczyk.

gdy tak na Ciebie patrzę dziwko jestem za aborcją.

jeśli urodziłaś się suką to księżniczką nie zdechniesz.

jesteś taka niska że możesz mu loda robić na stojąco.

może i jestem suką, ale rasową, a nie skundloną jak Ty.

może i nie jestem ładna, ale Ty dziwko spójrz się na siebie.

nie musisz mnie lubić. na opiniach szmat zależy mi najmniej.







milion pytań i ani jednej odpowiedzi.

ile razy jeszcze zasnę z tą myślą, że nie tak miało być?

coraz częściej mam ochotę iść środkiem jezdni z zamkniętymi oczami.

kiedy odchodził powiedział 'zapomnij' to tak jakby wyrwał mi serce i powiedział 'żyj'.

jestem absolutnie pewna, że gdyby w Twoim imieniu kilka literek dodać, kilka odjąć, wyszło by 'skurwysyn'.

kochałam Go całym tym pieprzonym mięśniem po lewej stronie klatki piersiowej, który po Jego odejściu zgnił z tęsknoty.

to że wspominam o nim coraz rzadziej nie znaczy, że o nim zapomniałam. on nadal jest w moim sercu, zawsze tam będzie.

ciągle żyję nadzieją, że ten pierdolony telefon wyda dźwięk przychodzącej wiadomości a na wyświetlaczu pojawi się Jego imię.

nie chciałam wiele. chciałam tylko, by w końcu mnie zrozumiał, by pojął moje emocje, trwając przy mnie jak najdłużej. Tylko tyle, aż tyle.

są dni, kiedy siedzę i gapię się przez okno, patrzę jak świat mija obok mnie. czasem nie mam po co żyć. prawie załamuję się i płaczę.






- kocha mnie.
- skąd ta pewność?
- potrafi wyczuć mój smutek przez telefon.

- masz jakiś inny głos.
- mam taki głos jak jestem szczęśliwa.

- kocham Cię.
- nie wierze.
- czemu?
- bo nie chcesz mnie pocałować przy znajomych, wstydzisz się mnie.
- nie. uważam tylko, że miłość nie jest na pokaz.

- jesteś szczęśliwa?
- tak. dlaczego miałabym nie być?
- do pełni szczęścia potrzeba miłości.
- mam miłość. mam przyjaciół którzy mnie kochają, mam rodzinę.

- popatrz na mnie.
- po co?
- popatrz, a może zrozumiesz jak wyglądają ludzie, których ranisz.

- mamo, co to właściwie jest miłość?
- no to tak jakby Pan Chleb zakochał się w Pani Szynce. Pan Chleb wiedział, że gdy będzie razem z Panią Szynką, nie przeżyją długo, mimo to stworzyli wspaniałą parę, bo mocno się kochali.

- co to jest nadzieja?
- nadzieja... nadzieja jest wtedy, gdy szukasz bursztynu w piaskownicy.
- ale w piaskownicy nie ma bursztynów.
- no właśnie. ale mimo wszystko wciąż uparcie szukasz, choć wiesz, że szansa aby jakikolwiek znaleźć jest minimalna. to jest nadzieja.

- ładnie wyglądasz. kim dzisiaj jesteś?
- sobą.
- tak Ci najlepiej.

' jesteś szczęśliwa! ' - krzyknęło złudzenie
' nie okłamuj jej... ' - szepnęło życie.

' kochasz go? ' - szepnęła dusza.
' aż za bardzo. ' - odpowiedziało serce.






_________________
była prośba w komentarzach
o dialogi to się pojawiły :)
podoba się? :)
w ostatniej notce było słabo z komentarzami
więc teraz jeśli się pojawią 4
dodamy kolejne opisy :)

` tak na marginesie u mnie już wiosna jest ♥
Wika. ;]