20 grudnia, 2012

Trzy.

Lepiej być nieszczęśliwą samotnie, niż nieszczęśliwą z kimś innym.

 
Sentyment pozostanie. Uczucie niekoniecznie.

 
Trochę chujowo wiedzieć, że to już się nie zmieni.

 
kocham Cię. po jednym piwie, trzech, dziesięciu. na trzeźwo

 
 'z czasem wszystko się psuje i w końcu znika


-Podziel się ze mną swoim szczęściem.
-Jak mam się podzielić Tobą z Tobą?


 nie wiem co Ty kurwa do mnie mówisz, ale jesteś przystojny, więc mów dalej .


 Bo najtrudniej jest odejść. Zostawić coś co dawało tak wiele pozytywnej energii.


Cisza to najgłośniejszy krzyk kobiety. Domyśl się jak bardzo ją zraniłeś, skoro zaczęła Cię ignorować.

 
- więc co chcesz zrobić?
- chce rzucić Cię z powrotem na moje łóżko i nigdy nie pozwolić Ci wyjść.
- więc zrób to. 

 
 ' i nawet jeśli obrażam się na Ciebie tysiąc pięćset razy na minutę to wiedz, że nie zamienię Cię na nikogo w świecie.

 
Możesz zniknąć, jasne. Nie odzywaj się, proszę bardzo. Spotykaj się z innymi, Twoja sprawa. Mam tylko nadzieję, że nie będziesz zbytnio zawiedziony, jeśli zamienimy się rolami.

 
Mimo tylu kłótni. Mimo tylu sprzeczności. Mimo tylu niepotrzebnych słów. Mimo wszystko Ty jesteś nadal. Dziękuje.

 
- kochasz mnie ?
- tak
- a będziesz mnie kochać za tydzień ?
- tak
- a za rok ?
- tak
- A za dwadzieścia lat ?
- będę kochać jeszcze inną ..
- kogo ? 
- naszą córeczkę ♥

 
A teraz będę udawać, że nic do niego nie czuje. Bo przecież w miłości najważniejsze jest szczęście też drugiej osoby. On jest szczęśliwy, a to chyba najważniejsze. Więc co z tego, że go kocham ? To jest nieważne..

 
 Boimy się kochać. Boimy się momentu, gdy zacznie nam zależeć, gdy jedno słowo, jeden moment, jeden gest będzie mógł nas zniszczyć.
 
 
Wiesz, bo ona lubiła jak mówiłeś jej ' siema ', pisałeś komplementy, nazywałeś myszką czy kotkiem, wpatrywałeś się w nią cały czas na szkolnym korytarzu, a nawet uwielbiała te wasze głupie opisy na gg, które tyczyły się waszej rozmowy. a teraz? a teraz to płacze po nocach, a kiedy widzi cię na korytarzu nie może uwierzyć jak bardzo się zmieniłeś.

 
Aż w końcu przychodzi taki moment, kiedy czujesz, że w to co brniesz przez tak długo, z czasem traci swój sens. Zamierzasz odpuścić, wycofać się, tak po prostu, usunąć się w cień, ale nie możesz. Nie możesz kończyć czegoś, co przez pewien okres w życiu, dawało Ci szczęście na każdym kroku, czegoś z czym wiąże się tak wiele wspomnień i marzeń. 


Rose : Kocham cię, Jack!
Jack : Nie rób tego, nie żegnaj się!
Rose : Tak mi zimno....
Jack : Przeżyjesz, będziesz miała mnóstwo dzieciaków, będziesz patrzeć, jak dorastają. Umrzesz jako stara babcia we własnym ciepłym łóżku. Nie tutaj, nie tej nocy. Rozumiesz mnie? Wygrana tego biletu dała mi najlepszą rzecz, jaką mogłem spotkać ciebie. Jestem wdzięczy za to, wdzięczny jestem losowi. Musisz zrobić dla mnie przysługę. Obiecaj mi że przeżyjesz. Że nie poddasz się, bez względu na to, co się zdarzy, nie ważne jak beznadziejna sytuacja. Obiecaj mi, Rose, i nigdy nie złam przysięgi.
Rose : Obiecuję.
Jack : Nigdy się nie poddaj.
Rose : Nie poddam się, Jack. Nie poddam się. / Titanic.
 

                      
pojawiły się komentarze, pojawiła się nowa notka
mam nadzieję, że każdy znajdzie coś dla siebie.
4 komentarze i dostajecie kolejną
piszcie na jaki temat chcecie czytać
ewentualnie mogę Wam wstawić opowiadanie ;)

Iza





4 komentarze: