26 grudnia, 2012

Cztery.




nie żyję po to by cię stracić.

moje szczęście? pachnie nim, jest jego wzrostu, ma kształt jego ust.

nie powiem, że nie mogę bez Ciebie żyć, bo mogę, ale nie chcę.

i gdy wpatrywałeś mi się tak głęboko w oczy poczułam, że mam to, o czym marzyłam od dziecka.

wielkie szczęście zawarte w jednej osobie.

potrzebuję Cię, jak powietrza. to nie jest wybór, to konieczność.

jestem uzależniona od Ciebie, ale na odwyk za chuja nie pójdę.

kiedy jesteś przy mnie blisko, sensu nabiera wszystko.

jesteś moim narkotykiem, nałogiem, którego nawet najlepszy odwyk się nie pozbędzie.

nie opiszę Ci słowami i nie ujmę w paru wersach czegoś, co jest bez granic.







mam ochotę wgryźć się w Twoją szyję. ♥

nie pytając o powód smutku potrafisz sprawić, że znów wraca radość

Miłość to spacer podczas drobnego deszczu...Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się, że przemókł do głębi serca...

i chcę każdego dnia budzić się, ze świadomością, że to wszystko nadal ma sens, że ma szansę przetrwać, pomimo stawianym na każdym kroku przeciwnościom, że my możemy istnieć, wciąż będąc obok siebie.

możesz być pewna, że serio cię traktuję. jestem bo kocham i cię potrzebuję. nie boje się choć nasze życie to próba, bo jesteś aniołem, który nade mną czuwa. ♥

usta odnajdują się i łagodnie walczą gryząc się w wargi, leciutko opierając języki o zęby, igrają wśród tego terenu, gdzie przelewa się tam i z powrotem powietrze, pachnące starymi perfumami i ciszą.

Ten pierwszy pocałunek potwierdził ich miłość, ale już wcześniej oboje wiedzieli, że wbrew temu wszystkiemu, co się wydaje, i co mówią inni, znaleźli się tutaj tylko po to, żeby się spotkać… Wszystko co było obok, poza nimi traciło właściwości. Jakby nie istniało.

miałaś kiedyś tak, że dla tej jednej, jedynej osoby mogłaś zrobić wszystko? czułaś coś takiego, jakby uczucie, że nic więcej ci nie trzeba, bo właśnie wszystko, czego pragniesz i zawsze pragnęłaś, trzyma cię właśnie teraz za rękę? miałaś kiedyś tak, że nie widziałaś przyszłości, jeśli jego by zabrakło? albo tak, że kiedy tylko go widziałaś, na twojej twarzy pojawiał się uśmiech? ja właśnie tak mam. i jestem pewna, że jeśli kiedykolwiek go stracę, moje życie straci sens. póki co staram się nim nacieszyć, jak najbardziej się da.

jest w Tobie coś takiego, że po prostu nie moge przystać o Tobie myśleć. nie moge przestać na Ciebie patrzeć. nie moge skupić się na czymkolwiek gdy jesteś w pobliżu. kusisz. cholernie kusisz, tym bardziej dlatego że jesteś dla mnie w pewnym stopniu zakazany. i wiesz, czuje że niedługo po prostu nie bede potrafiła oprzeć się temu uczuciu, oprzeć się Tobie. ulegne tej pokusie i powierze się całkowicie sercu. rozum pójdzie w niepamięć, mimo że to będzie takie w chuj nierozważne.

uwielbiam patrzeć w jego tęczówki. ten brąz w jego oczach powoduje, że jest wyjątkowy. należy tylko do mnie. mimo, że nasze oczy się nie komponują, tworzymy jedną zwięzłą całość. uzupełniamy się i to jest magiczne. te wszystkie wspólne bicia serca, przyśpieszone oddechy i iskierki w oczach, powodują, że uzależniam się coraz bardziej. tylko on sprawia, że nie chcę już nikogo innego, że nikt inny się nie liczy, że na nikogo innego nie chcę patrzeć. mam jego, chcę tonąć w tych oczach i upajać się jego wzrokiem. chcę by z taką miłością w oczach patrzył tylko na mnie. chciałabym mieć go na wyłączność. zawsze. dla siebie. ♥








_______________________
podoba się? :)
4 komentarze będą pod tą notką
i pojawi się kolejna :)
na jaki temat chcecie? :D


Wika.




4 komentarze: